III LO "Co sie tak patrzysz jak Hindus w brudne wody Gangesu?" ~~ Prof. Marian Fraszczak "Chcesz 3 na koniec? Bardzo dobrze. Masz 1." ~~Dariusz Piekosz gdyż czyniąc tak, patrzysz na to, co wielkie. Pamiętaj o tym i nie pozwól, aby jakiś problem lub jakaś sprawa - jakakolwiek wielka by się wydawała - zniechęciły cię, ani by twoją uwagę rozpraszało coś mniejszego od szczytu góry. Tę jedną myśl pragnę ci pozostawić. Alfonso Ortiz Miłość mnie rani przez co umieramy. Patrzysz na świat przez zamknięte ramy. Nie poznasz mnie, między nami są ściany (oo) Po drugiej stronie znajdziesz szyby. Tam mnie znów duszą i robią soundcloud:Posłuchaj utworu Domino swag - co się patrzysz?? wykonawcy DOMINO SWAG Oficjalne★ w serwisie #SoundCloudhttps://on.soundcloud.com/6Txje . Długo była „grzeczną dziewczynką”. Teraz Aleksandra Kwaśniewska nie chce już żyć pod dyktando innych. Mówi to, co myśli. Jaką cenę za to płaci? Ma urodę, rozpoznawalną twarz i nazwisko – mogłaby zarabiać krocie jako celebrytka i influencerka. Jednak Aleksandra Kwaśniewska ( 41 ) nie odnalazła się w show-biznesie. 16 lat temu wzięła udział w „Tańcu z gwiazdami”, a potem na długo zniknęła. Dziś zamiast na ściankach można oglądać ją w roli prowadzącej „Miasto kobiet” (TVN Style), w którym jest ekspertką od trudnych, często kontrowersyjnych tematów. Aleksandra nie boi się łamać tabu. Mówi, że „zamiast grzeczną woli być dziką dziewczynką”. Dlaczego? Wywiad z Aleksandrą Kwaśniewską Dwa lata! Tyle czekałam na termin tej rozmowy. Nie lubisz udzielać wywiadów? Niespecjalnie (śmiech). Fakty są takie, że też zbyt dużo wzięłam sobie na głowę. Postanowiłam pozmieniać priorytety i autopromocja znalazła się na ostatnim miejscu. Dlaczego uznałaś, że nie jest ci potrzebna? Nie czerpię satysfakcji z bycia na językach, z tego, że się o mnie mówi czy pisze. Najlepiej się czuję, gdy mogę działać kreatywnie, a na to potrzebuję czasu i spokoju w głowie. Odzyskałam je dopiero wtedy, gdy odsunęłam się od show-biznesu. Zdałam sobie sprawę, że funkcjonując w nim, byłam wiecznie zajęta rzeczami, które nie dawały mi poczucia spełnienia. Kiedy doszłaś do takich wniosków? Kategoryczne „dość” powiedziałam 10 lat temu, tuż po naszym ślubie (z Kubą Badachem – przyp. red.). Bo wtedy też brutalnie odczułam, że nie mam żadnej kontroli nad narracją dotyczącą mojego własnego życia. Dziesiątki artykułów i „niusów”, które się wtedy ukazały, były ciągiem absurdów, bo trudno je nazwać przeinaczeniem faktów. Co cię wtedy najbardziej zabolało? Publiczne przyzwolenie na przekraczanie wszelkich granic mojej prywatności. Czułam, że jestem własnością wszystkich, tylko nie swoją. Jedyną możliwością, żeby odzyskać w tym wszystkim autonomię, było zamknięcie tej bramy i uchylanie jej na własnych warunkach oraz ciężka praca nad asertywnością. Udało się? Jak widać. Kiedyś nie umiałam mówić „nie”. Przyjmowałam zaproszenia na różne wydarzenia, udzielałam wywiadów każdemu, kto do mnie podszedł, bo nie chciałam robić nikomu przykrości. Miałam tendencje do przedkładania emocji innych ludzi nad własne. I z tego już się niemal wyleczyłam. Kiedyś powiedziałaś, że jesteś „ofiarą dobrego wychowania”. Pożegnałaś już tę grzeczną Oleńkę? To był długi proces. Najtrudniejsze w tym wytracaniu grzeczności jest zmierzenie się z reakcją otoczenia. Boisz się braku zrozumienia, oceny i ostatecznie odrzucenia. Tego, że ktoś powie: „Taka była miła, a teraz patrz, jaka cholera…”. Ale szybko okazuje się, że stawianie granic jest problemem tylko w toksycznych relacjach. W każdej innej druga strona to szanuje. Niestety my, kobiety wychowywane od pokoleń na grzeczne dziewczynki, jesteśmy nauczone, że musimy dostosowywać się do innych i realizować ich oczekiwania. Zamiast stawiać wyraźne granice? Tak, a jest to zaskakująco uwalniające. Proces przeistaczania się z potulnej w dziką dziewczynkę opisała Natalia de Barbaro w książce „Czuła przewodniczka”. Pokochałam w sobie tę dziką dziewczynkę i bardzo ją teraz pielęgnuję. Ta dzika dziewczynka dała ci siłę? Nie tyle siłę, ile poczucie, że mam prawo do podejmowania decyzji w oparciu o własne emocje, a nie o to, co wypada. Głośno mówisz o bezdzietności z wyboru – to temat, którego zostałaś nieformalną ambasadorką. Zupełnie niechcący, bo otwarcie o tym, że nie chce mieć dzieci, powiedziała u nas, w „Mieście kobiet”, Ewa Chodakowska. Ja stoję na stanowisku, że kobieta ma święte prawo do nietłumaczenia się z bezdzietności, a pytania o to, dlaczego nie ma dzieci, są tak samo nie na miejscu jak dopytywanie matek, czy te ich to planowane, czy wpadka. Nikogo to nie powinno interesować. W programie nic nie mówiłam na temat tego, czy chcę mieć dzieci, czy nie. To mówiła Ewa. Z jakiegoś powodu dziewczyny utożsamiły ten pogląd ze mną i zostałam zasypana wiadomościami. Były w nich hejt czy podziękowania? Historie. Mnóstwo osobistych historii i podziękowania, że poruszamy tak trudny dla nich temat. Wiesz, co przebijało z tych listów? Te wszystkie kobiety czuły się osądzone, niezrozumiane i często niewidzialne tylko dlatego, że nie są matkami. Cytowały absurdalnie napastliwe pytania i komentarze, z którymi nie wiedzą, jak sobie poradzić. Mnie też wkurza, gdy ludzie wtrącają się do mojego życia, ale jestem już do tego tak przyzwyczajona, że mało co mnie rusza. Dlatego chcę być głosem tych wszystkich dziewczyn, które opisywały, jak bezlitośnie są traktowane przez swoje rodziny i znajomych. Po głośnym wywiadzie z Marcinem Hakielem internauci nie mieli dla ciebie litości. Pisali, że „przykładasz rękę do publicznego prania brudów”. Nie żałujesz tej rozmowy? Wykonuję swoją pracę, którą jest rozmawianie z zaproszonymi przez redakcję gośćmi na ustalone wcześniej tematy. Tutaj tematem miał być społeczny brak przyzwolenia na okazywanie przez mężczyzn emocji „zarezerwowanych” dla kobiet. Ani się nie spodziewałam żadnych zwierzeń, ani nie próbowałam do nich doprowadzić. Marcin powiedział tyle, ile potrzebował powiedzieć, a ja nie mogę brać odpowiedzialności za to, co mówią w programie goście. Nie uważasz, że poruszając trudne tematy, wystawiasz się na celownik hejterów? No trudno. Niewychylanie się z trudnymi tematami to też chodzenie na pasku patriarchatu. „My, grzeczne dziewczynki, zostawiamy poważne rozmowy starszym panom”. Dajmy temu już spokój, naprawdę. Grzeczność jest poważnie przereklamowana. Jeśli są tematy, o których wiem, że mój głos może coś znaczyć lub pomoże je nagłośnić, to zawsze warto, niezależnie od konsekwencji. I tak cokolwiek bym zrobiła, znajdzie się ktoś, kto się do mnie przyczepi. Ostatecznie nie ma to żadnego znaczenia. Nie zabiegam o to, by mnie wszyscy lubili. Poczucie humoru to twoja tajna broń do walki z hejtem? Obśmiewanie różnych problemów zawsze pozwala złapać do nich dystans. Generalnie mam anegdotyczny stosunek do świata i do siebie w tym świecie również. Co doskonale widać na twoim Instagramie. Nie bez kozery jesteś królową hashtagów. Moje hashtagi są żartem z hashtagów i nie mają nic wspólnego z tym, jak powinny wyglądać, ale inaczej nie potrafię. Wyobrażasz sobie mnie hashtagującą: #polishgirl, #greeneyes? No przecież umarłabym ze śmiechu. Nie jestem w stanie traktować tych rzeczy poważnie. Jak komplementów pod swoim adresem? Też. W przeszłości mnie to zawstydzało. Teraz poszłam w drugą stronę i słysząc jakąś uprzejmość, głośno podkreślam, że tak właśnie jest (śmiech). Oczywiście wynika to z faktu, że nadal nie najlepiej sobie z przyjmowaniem komplementów radzę i wolę to obśmiać. Czyżbyś nie wierzyła w ich szczerość? Raczej chyba nie wiem, co z tym zrobić. Łatwiej jest, kiedy słyszę, że np. komuś podobają się live’y z tatą albo teksty piosenek, które napisałam dla Kuby. Wtedy umiem podziękować. Kiedy jednak te komplementy dotyczą bezpośrednio mnie, czuję się tym mocno speszona. A komplementy od męża? Też obśmiewasz? Różnie. On na szczęście rzadko kiedy mówi tego typu rzeczy śmiertelnie poważnie. Nie pochwalił cię, że jesteś świetną tekściarką? W końcu napisałaś już do jego piosenek kilkanaście tekstów! Ja jestem nadal tekściarką na dorobku. Są oczywiście teksty, z których jestem zadowolona – z niektórych nawet bardzo – i miło mi szalenie, że się podobają innym, ale ciągle nie ma we mnie pewności, że następnym razem znów się uda. Ostatnio męczyłam się z nową piosenką. Miałam okropny kryzys. Obiecałam sobie, że jeśli podczas spaceru z Lulą niczego nie wymyślę, to wracam do domu i mówię Kubie, że się skończyłam. „Kwaśniewska się skończyła!” – już widzę te nagłówki w tabloidach. Ostatecznie się nie skończyłam, bo jak tylko wyszłam na spacer z myślą „teraz albo nigdy”, to przyszedł mi do głowy refren. Powiem skromnie, że świetny (śmiech). Na szczęście Kuba uważa podobnie. Niewątpliwie mam swoje momenty, ale daleko mi do przekonania, że tak już zostanie. aleksandraleksandrowna/Instragram To kiedy wreszcie zaśpiewacie w duecie? To już mamy za sobą. Z okazji 40. urodzin Natalii Kukulskiej nagraliśmy swoją wersję piosenki „Sexi - flexi”, do której napisałam tekst. Zaczynał się od słów: „Hej, Natalia, jesteś stara, zamiast pląsać, potańcz w parach. Patrz pod nogi, kiedy kroczysz, nie rzuć biodrem, bo wyskoczy!”. Oczywiście mogłam sobie na to pozwolić, bo się bardzo dobrze znamy, lubimy i mamy podobne poczucie humoru. A ty lubisz siebie? No ba! (śmiech) Lubię siebie z dobrodziejstwem inwentarza. Jestem świadoma swoich mocnych cech, ale też wad, z którymi niespecjalnie się kryję. Jakie wady ma „ta Kwaśniewska”? Powiem tak: gdybym miała w życiu tyle zapału, determinacji i zaciętości, ile mam we wszelkich grach, od kart po piłkarzyki, to byłabym fantastyczna i miałabym sobie niewiele do zarzucenia. Niestety w życiu jestem fenomenalną autosabotażystką oraz prokrastynatorką i milion razy zwątpię, zanim coś dokończę. Wolałabym, żeby te proporcje były odwrotne. A miałaś kompleksy na punkcie wyglądu? No pewnie, ale nie będę o nich opowiadać, żeby nie przyciągać uwagi do stron, które uważam w sobie za najsłabsze (śmiech). To zdradź, co lubisz w sobie najbardziej. Czy ja wiem? Może nogi? Akceptacja przychodzi z wiekiem. Kiedy patrzę na swoje zdjęcia sprzed lat, zastanawiam się, czego od siebie chciałam. Pamiętam np., że wtedy myślałam, że jestem gruba, i wstydziłam się tego. Dziś marzyłabym, żeby wyglądać tak jak na tych zdjęciach. Kiedy jesteśmy młodsze, mamy w sobie bardzo dużo niepewności, nawet jeśli mamy wsparcie i miłość najbliższych. ONS A jak było u was w domu? Jak rodzice budowali twoje poczucie własnej wartości? Ani mama, ani tata jakoś szczególnie mi nie kadzili. Nie powtarzali w kółko, że jestem świetna, piękna i mądra, ale zawsze starali się być wspierający. Zdarzało się, że słyszałam, jak mama chwali mnie przed znajomymi, ale szczerze mówiąc, zwykle miałam poczucie, że przesadza. Co dzisiaj daje ci najwięcej szczęścia? Świadomość, że jesteśmy zdrowi, bezpieczni i bomby nie spadają nam na głowę. Żyjemy w tak trudnych czasach, że musimy zrewidować nasze poczucie szczęścia i nauczyć się czerpać je z tego, z czego się da. Na wielkie plany i spełnianie rozbuchanych marzeń może jeszcze przyjdzie czas. Teraz znajduję szczęście w drobiazgach. Zobacz także: Aleksandrę Kwaśniewską zapytano o brak dzieci! Jej odpowiedź to złoto VIPHOTO/EAST NEWS Co kurwo patrzysz Lyrics[Refren x5]Co kurwo patrzysz sięŚlepa kurwo[Zwrotka 1: Popek]Wychodzę na ulice i odpalam papierosaBiorę łyk powietrzaW płucach filtruję dymRazem z kokainą ścieka mi do nosaMój ostatni melanż i urywa mi się filmOczy masz szerokieTak jak kurwa żabaI czego wciąż się gapisz na mój brzydki ryjOsiedlowy lachon, wciąż się kurwa zastanawiaW jaki sposób może mi wcisnąć kitJa patrzę się na kurwęOd której śmierdzi gównemProszę cię, braciszkuZabierz ja z oczu mych[Na chuj sie tak patrzysz?]Mówię sobie w myślachZaraz ci zajebięProsto w ryj!Prosto w ryj!Ci zajebie szmatoProsto w ryj!I co ty na to?Na majku Król Albanii cię oklepałWięc się doigrałaśTy kurwo ślepa[Refren x5]Co kurwo patrzysz sięŚlepa kurwo[Zwrotka 2: Wini]Ty ślepa kurwoGdzie się kurwa gapisz?W dupie byłaśChuja widziałaś, gówno potrafiszPchasz się na afiszAle to nie jest ten filmDzisiaj ślepej kurwie trafia się książę, a nie sperma w ryjNie jesteś Julia RobertsA ja nie Richard GereTo nie jest Pretty Woman, nie pierdol tylko ssijSmacznego!I to już chyba tyle jeśli chodzi o WiniegoEssa!Jak chodzi o te kurwiszonyTo mogę im zapłacićNie zrobią z nich tu żonyNie zrobię z nich tu gwiazdyNie zrobię z nich tu nicCo mogłoby coś przynieść światu więcej niż sam wstydCo mi powiecie głupie kurwyWbijacie tu we mnie te głupie gałyNawet krzty szacunku, ani podziwu, ani pochwałyLepiej niech tak zostanie, jak już jestByś przejrzała na oczy, ale jebał Cię pies![Refren x5]Co kurwo patrzysz sięŚlepa kurwo[Outro: Wini x4]Co się kurwo lampiszTy ślepa lampuceroNagrałem ci piosenkęMniej niż Zero[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska] GłównaPoczekalniaVideo TOP Generator Dodaj hopa Poprzedni Następny CO TAK SIE PATRZYSZ ?! 4 3 Dodaj własny tekst do obrazka! Kopiuj link Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Dodano przez: milczar163 Komentarze Zobacz również: Lof is in de er Lof is in de er dodano przez: duo33 2022-07-26 0 31 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Logiczne Logiczne dodano przez: Monik 2022-07-26 0 40 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Bolesne i smutne widoki - Bolesne i smutne widoki - dodano przez: 2018-11-09 45 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Logika świata czarodziejów Logika świata czarodziejów dodano przez: zulugula 2022-07-26 0 27 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Łazienka Łazienka dodano przez: Kaska_29 2022-07-26 0 54 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Korwin i herbata Korwin i herbata dodano przez: djmaniek12 2022-07-26 0 45 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Paul nie żyje i jest pyszny Paul nie żyje i jest pyszny dodano przez: KONRAD1990 2022-07-26 0 38 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Operacja Operacja dodano przez: natalka21 2022-07-26 0 58 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Warto się upewnić Warto się upewnić dodano przez: bania656 2022-07-26 0 35 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Tekst piosenki: Co kurwo patrzysz się Ślepa kurwo [x5] [Popek] Wychodzę na ulice i odpalam papierosa Biorę łyk powietrza W płucach filtruję dym Razem z kokainą ścieka mi do nosa Mój ostatni melanż i urywa mi się film Oczy masz szerokie Tak jak kurwa żaba Czego wciąż się gapisz na mój brzydki ryj Osiedlowy lachon, wciąż się kurwa zastanawia W jaki sposób może mi wcisnąć kit Ja patrzę się na kurwę Od której śmierdzi gównem Proszę cię braciszku Zabierz ja z oczu mych (Na co się tak patrzysz) Mówię sobie w myślach Zaraz ci zajebie Prosto w ryj, prosto w ryj Ci zajebię szmato Prosto w ryj I co ty na to? Na majku Król Albanii cię oklepał Więc się doigrałaś Ty kurwo ślepa Co kurwo patrzysz się Ślepa kurwo [x8] [Wini] Ty ślepa kurwo Gdzie się kurwa gapisz W dupie byłaś Chuja widziałaś, gówno potrafisz Pchasz się na afisz Ale to nie jest ten film Dzisiaj ślepej kurwie trafia się książę, a nie sperma w ryj Nie jesteś Julia Roberts Ani też Robert Jill O nie jest Pretty Woman, nie pierdol tylko ssij Smacznego I to już chyba tyle jeśli chodzi o Winiego Essa! Jak chodzi o te kurwiszony Jak chodzi o te kurwiszony To mogę im zapłacić Nie zrobią z nich tu żony Nie zrobię z nich tu gwiazdy Nie zrobię z nich tu nic Co mogło przynieść by coś światu więcej niż sam wstyd Co mam powiedzieć jak głupia kurwa wbija tu we mnie swe głupie gały Nie widzę w nich nawet krzty szacunku, ani podziwu, ani pochwały i lepiej niech tak zostanie, jak już jest Jak byś przejrzała na oczy, aaa jebał Cię pies! Co kurwo patrzysz się Ślepa kurwo [x5] [Popek x4] Co się kurwo lampisz Ty ślepa lampucero Nagrałem ci już piosenkę Mniej niż Zero Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu

co sie tak patrzysz